Hermetyczne serialowe grono zebrało się w Krakowie, aby czynić wiele rzeczy, przez normalne społeczeństwo mogących być uważane za bardzo dziwaczne, i bawiło się świetnie.
Ogólny widok na nasze rozrywki:

Kolczyki nabyte przez Fin. Tło to wewnętrzna okładka jednego z massolitowych łupów ;-)

Towarzystwo w nieco tardisowym odcieniu, w Massolicie (mój aparat się kłania)

Zbliżenie na prezenty od Lóra

The Last Jammie Dodger, który wiele przeżył ;D

Późną nocą poziom hermetycznosci wzrasta, towarzystwo inscenizuje Torchwood za pomocą pluszaków. Tak, to kapitan Jack, Ianto i Myfanwy. I czekolada, ale mleczna, bo gorzka już się skończyła ;-)

Pralka i Cumberdragon, czyli hermetyczność sięga sufitu. Jakby ktoś był ciekaw, pralka to sprawa Fin ^^

Podczas obiadu w knajpie przypadkiem (oczywiście) tworzymy dream team w TARDIS ;D

Sheeeeerlooock!! Czyli najbardziej zainteresowana część zjazdu szczerzy się do dvd ^^

A z rzeczy mniej hermetycznych, nabyłam sobie różne kolorowe i śliczne rzeczy ;-)

Kominek z kamienia mydlanego, któy chciałam od strasznie dawna, ale ciągle coś mi wchodziło w paradę ^^

I kwarc do kolekcji ;-)

